Na Czerwone Wierchy i Zawrat – wrześniowe wspomnienia – cz.1

0
W Sudetach na razie efekt szklanych gór, więc póki co żyję wspomnieniami. Postanowiłem zatem opisać urlop w Tatrach z września 2016. Pół roku już...

Beskidzkiego epilogu część pierwsza – Babica na rozchodzenie

0
Na zakończenie bardzo udanego weekendu majowego wybrałem Beskid Makowski. A więc – Flixbusem do Krakowa, tam po przerwie na śniadanie busem do Palczy. W...

(Prawie) bezludna wyspa, czyli Ćwilin na deser

0
Wejście na Ćwilin było zwieńczeniem listopadowego wyjazdu (opisy wycieczek na Lubogoszcz i na Mogielicę tu i tu). Ku mojemu zdziwieniu niemal cała wycieczka upłynęła...

Gościnny Radogost – na górze słowiańskiego opiekuna gości

0
Jak już jakiś czas temu wspominałem, Góry Kaczawskie bywały dla mnie niezbyt fortunne. Na szczęście jednak każda seria kiedyś się kończy; droga na Radogost...

Ostasz, Cap oraz Skalne Miasta w jednej wycieczce

0
Już chyba parę razy pisałem, że uwielbiam ofertę Kolei Dolnośląskich. Od jakiegoś czasu KD umożliwiają bezpośredni dojazd z Wrocławia do Teplic oraz Adrszpachu –...