Szczerze – bardzo rzadko zdarza mi się skończyć wycieczkę w górach, ani razu nie zmyliwszy drogi. Z reguły znajduję szlak bardzo szybko, ale kilkakrotnie naprawdę solidnie się pogubiłem. Najczęściej zdarza mi się to w Sudetach Wałbrzyskich – ale podobno nie jestem jedyny:) W każdym razie ten wpis będzie o tym, co zrobić, gdy zgubisz się w górach z punktu widzenia osoby, która już to nieraz przeżyła.

Dlaczego gubimy drogę w górach?

Też tak macie? Idę sobie, idę i nagle nachodzi mnie olśnienie, że w sumie oznaczenia widziałem po raz ostatni… no właśnie – kilka, kilkanaście minut temu? Wtedy najczęściej (oprócz wyzwisk pod adresem swoim lub osób trzecich) do głowy przychodzą mi następujące myśli:

  • „Hmn, tamta strzałka w lewo oznaczała chyba jednak to drugie lewo” – przyczyna: niejednoznaczne oznaczenia, co w górach niestety nieraz się zdarza;
  • „Tak mi się wydawało, że coś za przyjemnie szło się tą drogą” – przyczyna: skrzyżowania szlaków turystycznych ze szlakami rowerowymi, drogami pożarowymi, leśnymi drogami, etc;
  • „Nic dziwnego, że się zgubiłem, skoro mgła taka, że…” – przyczyna: zła widoczność spowodowana kiepską pogodą;
  • „Trzeba było się skupić zamiast myśleć o ćwierćfinałowych wynikach Ligi Mistrzów” – przyczyna: chwilowe roztargnienie:);
  • „Czyli to jednak nie był skrót?” – przyczyna: chwilowa arogancja i chęć skrócenia sobie drogi;
  • „A trzeba było nie słuchać, że to tędy!” – przyczyna: wypowiedziana najczęściej w dobrej wierze porada innego turysty.

Postawienie odpowiedniej diagnozy pomoże w powrocie na dobry szlak.

Lepiej zapobiegać

Aby ograniczyć do minimum możliwość zgubienia się na szlaku należy:

  • Zadbać o odpowiednią mapę – ja korzystam z reguły z Compassa, których szczegółowość i realność podanych czasów oceniam bardzo wysoko.
  • Zwracać uwagę na oznaczenia – wszelkie skręty powinny być oznaczone odpowiednimi strzałkami.
  • Zwracać uwagę na niepewne sytuacje – nieraz mi się zdarza, że staję na rozstaju dróg, ale brakuje jednoznacznego określenia, który szlak jest tym właściwym. Zapamiętuję wtedy, które miejsce wywołało u mnie konfuzję i jeśli okazuje się, że wybrałem zły skręt – cofam się i zmieniam swoją decyzję.
  • A co, gdy jednak zgubiłeś drogę?

To uczucie mało przyjemne, ale chyba nieobce żadnemu turyście. W takim wypadku:

1. Uspokój się – ludzie różnie reagują na zgubiony szlak. Niektórych prawie paraliżuje strach, inni są tylko nieco zirytowani (do tej grupy ja należę), a pozytywni wariaci są nakręceni, „bo przygoda”. W którejkolwiek grupie byś nie był, i tak powinieneś się uspokoić.

2. Rozejrzyj się po okolicy i porównaj to, co widzisz, z mapą – może w zasięgu wzroku jest charakterystyczna grupa skalna, wzgórze albo rzeczka? Możliwe, że okaże się, iż tylko kilka kroków dzieli Cię od skrzyżowania z prawidłowym szlakiem lub innym, który doprowadzi Cię na miejsce.

3. Wróć w miejsce, gdzie, jak pamiętasz, były ostatnie oznaczenia – jeśli chodzisz po Sudetach, to najpewniej zgubiłeś szlak ledwie na parę minut. Lepiej się cofnąć ten kawałek, niż przeć prosto przed siebie.

4. Skorzystaj z GPS – pod warunkiem, że masz zasięg oczywiście:)

Telefon alarmowy w górach – GOPR i TOPR

Kiedy wszystkie środki zawiodą, albo nastąpiło jakieś spiętrzenie niedogodności (nadciągający zmrok, burza, duża mgła, kontuzja…) powinieneś zadzwonić na numer ratunkowy. Lista telefonów ratunkowych znajduje się na stronie:

http://www.ktg.hg.pl/gopr.html

Polecam także zainstalować aplikację Ratunek:

http://www.ratunek.eu/

Uwaga! Nie traktujmy górskich pogotowi ratunkowych jak taksówki! Nie powinniśmy się wstrzymywać, kiedy faktycznie jest potrzeba zadzwonienia, ale nie nadużywajmy!