Jacekgedlek.pl - blog turystyczny

Jacek o rowerze, górach i wierze

Wycieczki rowerowe

W mrozie też można jeździć, czyli do Bierutowa na rowerze

W sobotę aura dopisała, chociaż było stosunkowo mroźno – kiedy wyjeżdżałem około dziewiątej, był raptem jeden stopień powyżej zera. Zdecydowałem się zatem wypróbować rowerowy strój na zimę, ale niepewny, na ile da radę – wybrałem na ten dzień lajtową asfaltową trasę prowadzącą w pobliżu miejscowości, z których w razie potrzeby mógłbym spokojnie wrócić pociągiem. Jak się plan powiódł? Ano całkiem nieźle i na spokojnie dojechałem do Bierutowa na rowerze. Przebieg trasy przedstawiam poniżej.

Czytaj dalej

Tropem Piastów Śląskich, czyli do Ziębic na rowerze

Korzystając z pięknej, niemal letniej pogody, w niedzielę wybrałem się rowerowo na eksplorację tych terenów Dolnego Śląska, które znajdują się na południe od Wrocławia – chyba najsłabiej dla mniej znanych. Ponieważ dzień wcześniej uczestniczyłem w pielgrzymce do Trzebnicy, to sam nie byłem do końca pewny swoich możliwości i zakładałem powrót pociągiem ze Strzelina. Tymczasem siły mi dopisały i w efekcie dojechałem do Ziębic na rowerze. Poniżej krótka relacja.

Czytaj dalej

Niecodzienna propozycja, czyli labirynt w kukurydzy

Labirynt w kukurydzy to okresowa atrakcja gminy Kobierzyce. Wstęp jest wolny – tym chętniej można się tam wybrać z rodzinką, natomiast ze zwiedzaniem trzeba się spieszyć, bo zostanie skoszony na koniec października. Poniżej przedstawiam krótką rekomendację, jak tam dojechać rowerem – omijając przy tym oczywiście drogę krajową, bo zakładam, że wszyscy są rozsądni i krajówką na rowerze nie jeżdżą:)

Czytaj dalej

Do Środy Śląskiej na rowerze… na dwa różne sposoby

Ponad dwa lata minęły, odkąd poprzednio wybrałem się do Środy Śląskiej – ale niefortunnie zdecydowałem się na drogę krajową nr 94, nie polecam:) Postanowiłem nadrobić zaległości i w ciągu ostatniego miesiąca znalazłem się tam dwukrotnie, za każdym razem inaczej wybierając trasę i wjeżdżając od innej strony. Poniżej krótka relacja.

Czytaj dalej

Góry Kaczawskie na rowerze – Okole (prawie) zdobyte

W Górach Kaczawskich po raz pierwszy (i ostatni) byłem jakoś w styczniu – koronny Skopiec przywitał mnie dużą mgłą, zawieją śnieżną i zaspami sięgającymi połowy uda. Ale zawsze daję szansę tym pasmom górskim, które z jakiś powodów nie wywarły na mnie dobrego pierwszego wrażenia. A że Góry Kaczawskie na rowerze chodziły za mną od dłuższego czasu, to w końcu zrealizowałem ten pomysł w minioną sobotę. W końcu – czemu wybierać między górami a rowerem, skoro można mieć oba?

Czytaj dalej

Na ruchome wydmy z rowerem – czyli nadmorskich tras część 3 i ostatnia

Do opisania została mi jeszcze jedna trasa rowerowa nad morzem – do Słowińskiego Parku Narodowego na osławione ruchome wydmy. Poprzednie części przeczytanie: tu i tu. Zapraszam do lektury i do komentowania.

Czytaj dalej

Część druga subiektywnego wyboru nadmorskim tras rowerowych

W poprzednim wpisie przedstawiłem pierwsze dwie wycieczki rowerowe, które pozwalają zwiedzić tereny na wschód od Kołobrzegu. Teraz będzie w drugą stronę, a obie wycieczki pozwolą zwiedzić naprawdę kawał Pomorza Zachodniego:) Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Mój subiektywny wybór ciekawych tras rowerowych nad morzem – cz. 1

Jak już pisałem w poprzednim wpisie, uwielbiam Kołobrzeg za bardzo ciekawe i zróżnicowane trasy rowerowe. Tym razem przedstawię dwa z nich, które prowadzą na wschód od Kołobrzegu.

Czytaj dalej

Dolina Bystrzycy i do Trzebnicy na rowerze

Dzisiejszy wpis, podsumowujący kolejne 120 km wykręcone w weekend, będzie krótki, ale mam nadzieję – zachęci do zapoznania się z dwoma bardzo ciekawymi trasami rowerowymi.

Czytaj dalej

145 km w weekend – na rowerze do Brzeźna i Kotowic

Pogoda w weekend zachwyciła słońcem i kilkunastopniowym ciepłem – a trochę wiatru nie mogło oczywiście przekreślić rowerowych planów. Wybrałem się zatem w dwie nieco różne trasy. Sobotni pomysł gwarantował głównie jazdę szosową, w niedzielę natomiast zafundowałem sobie trochę jazdy terenowej. Tak więc różnorodność, którą ja uwielbiam, a do której mój Rockrider jest przyzwyczajony:)

Czytaj dalej

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén