Marzec pokazywał różne twarze w tym roku, ale to mnie oczywiście nie odstraszało. Poniżej krótkie podsumowanie.

Góry

W Sudetach spędziłem jeden weekend, który zafundował mi różne warunki pogodowe. Włodarz i Borowa to odpowiednio 24 i 25 szczyt z Diademu Gór Polski zdobyty przeze mnie. W tym miejscu: relacja z wycieczek na Włodarza i Borową.

Rower

W marcu wykręciłem 437 km (łącznie w AD 2017 już 715). Lwią część tego dystansu stanowią dwie wycieczki opisywane tutaj: http://jacekgedlek.pl/na-rowerze-brzezna-kotowic/. Ponadto odbyłem kilka krótszych wycieczek rowerowych (np. do Czernicy albo do Lasu Rędzyńskiego). Kwiecień pewnie tak imponujący nie będzie (mam kilka ciekawych górskich planów już), ale pierwszy tysiąc spokojnie powinien paść po świętach.

Inne ciekawe miejsca, atrakcje

Jednej soboty śmignąłem do Krakowa i zrealizowałem dwa cele:

  • zwiedzanie Muzeum Lotnictwa – największe wrażenie wywarła na mnie plenerowa Aleja MiG-ów oraz hangar, gdzie wystawiono wraki samolotów w takim stanie, jak je wydobyto z ziemi. Wiele z eksponatów stanowią samoloty unikalne w skali światowej (np. jedne z pierwszych, czasem dosyć cudacznych prób z początku XX wieku), niektóre ciągle jeszcze mogłyby wzbić się w przestworza;
  • udział w rekolekcjach „Ogień dla nas i całego świata” – stanowią one przedłużenie Światowych Dni Młodzieży. Padło kilka naprawdę mądrych słów na temat darów Ducha Świętego w kontekście konfliktów, które rozrywają Bliski Wschód.