W sumie czułem pokusę, aby dzisiejszy wpis zacząć od mniej lub bardziej zgrabnego aforyzmu (coś w stylu, że „Wzgórza Włodzickie przeplatają – trochę zimy, trochę wiosny” – okej, to jeden z gorszych pomysłów:) ), ale uznałem, że nie. Bo po pierwsze: w aforyzmy  nie umiem. A po drugie: przejście Wzgórz Włodzickich, aby wspiąć się na Włodzicką Górę, bo na tyle fajne, że chyba zbyt wielu słów nie potrzeba🙂

Na Górę Wszystkich Świętych i Górę Świętej Anny ze Ścinawki Średniej

Szlak zaczyna się w Ścinawce Średniej, leżącej na trasie kolei sowiogórskiej, być może najładniejszego odcinka kolejowego na Dolnym Śląsku.

widok na Góry Bardzkie

Idąc do góry, warto obejrzeć się za siebie – ładnie widać Góry Bardzkie.

Góry Bardzkie

Też Góry Bardzkie:)

Aleja Najświętszej Maryi Panny

Wkrótce doszedłem do Alei Najświętszej Maryi Panny – można nią dojechać rowerem na szczyt, ale sam szlak za chwilę od niej odchodzi. To znak, że wkrótce będę na pierwszym ze szczytów.

Góra Wszystkich Świętych - tabliczka na szczycie

Góra Wszystkich Świętych zdobyta – po nieco ponad godzinnym spacerze.

wieża na Górze Świętej Anny

Wieża widokowa na szczycie.

A to garść widoków z wieży widokowej:

Góra Wszystkich Świętych - widok z Góry Świętej Anny

Kolejny cel – Góra Świętej Anny.

Sanktuarium MB Bolesnej

Maleńkie Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na Kościelcu, dosłownie dwie-trzy minuty do Góry Wszystkich Świętych. Nieopodal sanktuarium znajduje się wiata, gdzie spokojnie można zjeść.

Z Góry Świętej Anny trzeba zejść, aby na Górę Wszystkim Świętych wejść:) Przełęcz dzieląca oba szczyty jest łagodna, ale bliskość drugiej góry jest zwodnicza; w rzeczywistości dzieli je jakieś 1,5 godziny marszu.

Ale to dobrze, bo można popatrzeć chociażby na zalesione zbocza Góry Wszystkich Świętych.

Widok na Góry Stołowe.

Kolejna wieża widokowa – na Górze Świętej Anny. Trzeba odejść dosłownie z 10-20 metrów od szlaku.

Nowa Ruda na tle Gór Sowich.

Widoczki:)

Szczeliniec Wielki

Gdzieś tam widać Szczeliniec Wielki.

I jeszcze rzut oka w drugą stronę – za drzewami Góra Wszystkich Świętych.

I z Nowej Rudy na Włodzicką Górę

Raźnym krokiem zszedłem z Góry Świętej Anny do Nowej Rudy. To ładne miasto leży u podnóża Gór Sowich i może pochwalić się między innymi ratuszem z imponującą wieżą:

wieża ratuszowa - Nowa Ruda

Wieża ratusza w Nowej Rudzie.

Nowa Ruda u podnóży Wzgórz Włodzickich.

Garść widoczków ze szlaku na Włodzicką Górę:

Pogoda wkrótce zaczęła się psuć – na razie chmury śniegowe utrzymywały się nad Górami Sowimi, ale nie potrwało to długo.

Po wejściu w pola oznakowanie pozostawiało trochę do życzenia, ale wystarczyło iść tak naprawdę szeroką i wyraźną polną drogą.

Tu śnieg i zimno…

A tu słońce i wiosennie:)

Nieodległy szczyt Włodzickiej Góry zamajaczył akurat w momencie, kiedy wiatr przywiał śnieżycę.

Ruiny wieży widokowej na Włodzickiej Górze.

I tabliczka na szczycie:)

Jako rzecze Wikipedia, wieża wybudowana została w 1927 roku, w ’34 nadano jej imię Paula von Hindenburga, na temat przyczyn zniszczenia wieży ta kopalnia wiedzy milczy, natomiast twierdzi, że planowana jest budowa nowej wieży. Cóż, jeśli tak, to tylko przyklasnąć, bo już widok rozciągający się spomiędzy drzew już jest bardzo ładny:)

Przejście Wzgórz Włodzickich i wejście na Włodzicką Górę – wrażenia

Cóż, nie będzie chyba przesadą, jeśli powiem, że to jak na razie najciekawsza wycieczka w tym roku. Piękne widoki, ciekawe miejsca, okraszone zdobyciem najwyższego szczytu tego bardzo przyjemnego pasma… czegóż chcieć więcej? W Sudetach rzadko się zdarza, aby szczyty wysokości 600-700 metrów były tak widokowe. Serdecznie polecam, chociaż może nawet niekoniecznie trzeba przejść całe Wzgórza Włodzickie za jednym razem: są szlaki chociażby ze Słupca, Nowej Rudy, Ludwikowic Kłodzkich, które pozwolą zaplanować wycieczkę może krótszą, ale na pewno też ciekawą i obfitującą w ładne krajobrazy.

Trasa:

Trasa: Ścinawka Średnia, stacja kolejowa – Świerki Dolne, stacja kolejowa | mapa-turystyczna.pl