Jacekgedlek.pl - blog turystyczny

Rower, góry i wycieczki – z wiarą!

Category: Sudety (Page 2 of 3)

Do trzech razy sztuka? Poręba i Turzec w Górach Kaczawskich

W niedzielę trzeci raz w życiu zawitałem w Góry Kaczawskie. Dotychczasowe wycieczki zapamiętałem jako najeżone sporymi trudnościami, których nie brałem pod uwagę przy ich planowaniu. Zdobywając Baraniec i Skopiec nieco ponad rok temu grzązłem w śniegu momentami po udo, a robiąc wycieczkę po Górach Kaczawskich na rowerze skurcze łapały mnie jakieś dwadzieścia kilometrów od najbliższej stacji kolejowej. Nic dziwnego zatem, że do tego pasma póki co nie zapałałem miłością, ale tak naprawdę sam jestem sobie winien: w końcu za pierwszym razem powinienem był baczniej przyjrzeć się pogodzie, a za drugim lepiej zaplanować trasę (i przede wszystkim – nie zaczynać od stromego podjazdu na Górę Szybowcową:). Ale każdemu pasmu daję kolejną szansę i w niedzielę wybrałem się do Bolkowa, aby po drodze do Janowic Wielkich zdobyć Porębę i Turzec. Czy trzeci raz w Górach Kaczawskich był bardziej fortunny? O tym poniższa relacja.

Czytaj dalej

Tam i z powrotem – na Sikornik!

Sikornik to chyba jeden z takich szczytów dla koneserów. Pewnie nie usłyszałbym o nim (a usłyszawszy – nie pragnął jakoś szczególnie zdobyć), gdyby nie pomysł zdobywania Korony Sudetów Polskich. A ponieważ w okolicy Masywu Śnieżnika nie byłem już dosyć dawno, to postanowiłem „wspiąć” się na Sikornik pewnej ładnej, choć mroźnej i wyższych partiach gór mglistej, styczniowej soboty:)

Czytaj dalej

Historyczna Niemcza i wejście na Ostrą Górę

Wzgórza Strzelińsko-Niemczańskie zawsze majaczyły gdzieś na horyzoncie, kiedy jechałem podbijać Ziemię Kłodzką. Ich mapę kupiłem już dość dawno, ale zawsze było coś wyższego do zdobycia, coś dłuższego do przejścia. A że uwielbiam mapy, ale nie lubię map nieużywanych – w końcu zrobiłem z niej użytek. Na pierwszy raz we Wzgórzach Strzelińsko-Niemczańskich wybrałem wejście na Ostrą Górę.

Czytaj dalej

Na Grodczyn by się szło, czyli niedzielny spacer po Wzgórzach Lewińskich

W sobotę były Góry Izerskie i Wysoka Kopa, na niedzielę natomiast wybrałem kierunek zgoła przeciwny. Ostatni raz w rejonach wschodnich Sudetów byłem w lipcu przy okazji zdobywania Kowadła, w Górach Orlickich też w lipcu, ale ubiegłego roku, kiedy wchodziłem na Orlicę. Zdecydowałem się zatem na Grodczyn – koronny szczyt Wzgórz Lewińskich, zaliczanych do Przedgórza Orlickiego.

Czytaj dalej

Góry Izerskie odkryte, czyli wypad na Wysoką Kopę

Góry Izerskie kusiły mnie już od dłuższego czasu, z różnych zresztą powodów. Jednym z nich był fakt, że Izery podobno gwarantują ładne widoki przy jednocześnie stosunkowo łatwej wędrówce. Postanowiłem w końcu sprawdzić, jak to jest w rzeczywistości i w ostatnią sobotę listopada wybrałem się na Wysoką Kopę, koronny szczyt tego pasma.

Czytaj dalej

Szlak jesienią malowany, czyli spacer po Wzgórzach Łomnickich i na Grodną

Dzień po zdobyciu Śnieżki turystyczny los rzucił mnie znów w okolice Jeleniej Góry. Pogoda zapowiadała się dużo gorsza (a poranne ulewy potwierdzały te zapowiedzi), nie chciałem więc wybierać się zbyt wysoko ani w rejony takie jak lubię, czyli w miarę odludne:) Padło zatem na Wzgórza Łomnickie, na które nie byłem, a celem było wejście na Grodną i tym samym zdobycie kolejnego punkciku w Koronie Sudetów Polskich.

Czytaj dalej

Górski hipster na Śnieżce – Królowa Karkonoszy w końcu zdobyta!

Doszedłem ostatnio do wniosku, że ja chyba jakimś górskim hipsterem jestem. W końcu chodzę w jakieś dziwne miejsca, gdzie przez całą drogę mogę spotkać co najwyżej rodzinę dzików (i przestraszyć je swoim śpiewaniem:) ), a na Śnieżce ostatni raz byłem dobrych kilkanaście lat temu. W końcu postanowiłem zmienić ten stan rzeczy i wybrałem się na Śnieżkę w minioną sobotę – być może ostatnią tak ciepłą w tym roku.

Czytaj dalej

Spacer wśród drzew z nieco innej perspektywy – Ścieżka w koronach drzew

Od 1 lipca w malowniczo na obrzeżach Karkonoskiego Parku Narodowego położonej czeskiej miejscowości Jańskie Łaźnie spacerować można wśród drzew. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że… spacer odbywa się 24 metry nad ziemią! Poniżej przedstawiam garść praktycznych informacji o ścieżce w koronach drzew.

Czytaj dalej

Powrót w Tatry? Tak, ale te sudeckie – Szeroka w Górach Kamiennych

W ramach nadrabiania zaległości (a trochę się ich przez ostatnie tygodnie – bardzo owocne pod względem turystycznym – zebrało) przedstawię dzisiaj krótką relację ze zdobycia Szerokiej w Górach Kamiennych. Miało to miejsce w ostatni weekend sierpnia, a więc ledwie tydzień po powrocie z bardzo udanego wyjazdu w Tatry i Beskidy. Szeroka jest tym samym moim ostatnim szczytem Gór Kamiennych zdobytym w ramach Diademu Gór Polski.

Czytaj dalej

Dziki Jański Wierch w Górach Jastrzębich

W niedzielę w ramach odkrywania dzikich ostępów Sudetów zabrałem rodziców w Góry Jastrzębie. Naszym celem był jedyny szczyt tego niewielkiego pasma leżący w Polsce – Jański Wierch, a punktem startowym – niewielka miejscowość Okrzeszyn, położona na polsko-czeskim przygraniczu.

Czytaj dalej

Page 2 of 3