Jacekgedlek.pl - blog turystyczny

Rower, góry i wycieczki – z wiarą!

Huśtawka na Korunie, czyli w każdym jest trochę dziecka :)

Bardzo ostatnio spodobały mi się Skalne Miasta w czeskich Górach Stołowych (relację ze zwiedzania Adrszpaskich i Teplickich Skał znajdziecie tutaj). Tym razem za cel wspólnie ze znajomymi wybraliśmy Broumowskie Ściany. Tutaj największą atrakcją były nie piękne widoki i nie interesujące formacje skalne (choć te również), ale… huśtawka na Korunie.

Czytaj dalej

Każdy ma swój dar – musi go tylko wykorzystać!

Zastanawiałem się, co mogę napisać o tegorocznej pielgrzymce. Przecież to nie była dla mnie taka nowość jak w przypadku pierwszej pielgrzymki (która koniec końców okazała się nie taka straszna). Nie poczułem również aż tak bezpośredniego wpływu Ducha Świętego jak rok temu (tutaj przeczytacie świadectwo), który tym razem zadziałał bardziej subtelnie. Natomiast tegoroczna pielgrzymka uświadomiła mi, za ile darów powinienem być wdzięczny.

Czytaj dalej

Ostasz, Cap oraz Skalne Miasta w jednej wycieczce

Już chyba parę razy pisałem, że uwielbiam ofertę Kolei Dolnośląskich. Od jakiegoś czasu KD umożliwiają bezpośredni dojazd z Wrocławia do Teplic oraz Adrszpachu – co jest genialnym ułatwieniem, bo wcześniej chętni na zwiedzanie słynnych Skalnych Miast musieli kombinować z przesiadkami (np. bus z Wałbrzycha do Mezimesti i stamtąd Ceske Drahy).

Warto się jednakże pospieszyć ze skorzystaniem, bo połączenia są sezonowe. Ja śmignąłem w sobotę, robiąc zdecydowanie najdłuższą i najciekawszą wycieczkę w tym roku. Cóż – każdy normalny Adrszpaskie i Teplickie Skały rozbija sobie na dwa dni, ale nie ja:) Przeszedłem w jednej wycieczce, po drodze zdobywając jeszcze Ostasza i Capa, najwyższe szczyty rejonu zaliczane do Sudeckiego Włóczykija.

Czytaj dalej

Ostatnie białe plamy ziemi oleśnickiej uzupełnione – Twardogóra i Syców na rowerze

Za każdym razem, kiedy już wydaje mi się, że w bezpośredniej bliskości Wrocławia zjeździłem na rowerze już wszystko, co mogłem… otwieram mapę i przekonuję się, że nie, że jednak ciągle mam gdzie kręcić i co zobaczyć. Do Twardogóry na rowerze jechałem ostatni raz dobre trzy lata temu, ale wówczas zupełnie inną trasą. Tym razem tak zaplanowałem trasę, aby na swojej prywatnej mapie ziemi oleśnickiej uzupełnić ostatnie (ale czy faktycznie ostatnie?:) ) białe plamy.

Czytaj dalej

Gościnny Radogost – na górze słowiańskiego opiekuna gości

Jak już jakiś czas temu wspominałem, Góry Kaczawskie bywały dla mnie niezbyt fortunne. Na szczęście jednak każda seria kiedyś się kończy; droga na Radogost z Myśliborza zaserwowała mi tylko (albo aż!) ładne widoki i przyjemny spacer. I całe szczęście, bo szedłem z Rodzicami, dla których była to druga wycieczka w górach w tym roku, po wielkoponiedziałkowym gubieniu kalorii w drodze na Ślężę.

Czytaj dalej

Rowerem wokół jeziora Miedwie

Będąc w Szczecinie, nie można odmówić sobie wycieczki nad Miedwie – piąte co do wielkości jezioro w Polsce. Balaton to to może nie jest, ale także jest ciekawie, chociaż trasa rowerowa (uprzedzając fakty) momentami prowadzi dosyć daleko od brzegu.

Czytaj dalej

Rowerowy Szczecin i okolice

Kiedy mówiłem znajomym, że dwutygodniowy urlop nad morzem chcę zakończyć w Szczecinie, pukali się w głowy. Po pierwsze, uświadomili mi, Szczecin nad morzem nie leży, po drugie – twierdzili, że nie ma tam nic ciekawego do zobaczenia. Fakt, potwierdzam, przy planowaniu urlopu wyszła cała moja geograficzna ignorancja, ale z tym nieciekawym Szczecinem to już się nie zgodzę:)

Czytaj dalej

Rowerem po wyspie Uznam

Jeśli Wolin jest rowerową wyspą, to co powiedzieć o Uznamie? Chyba tyle, że to prawdziwy raj dla kolarza, spragnionego ładnych widoków, zróżnicowanych tras i znakomitej infrastruktury. Ja ledwo liznąłem fantastyczne szlaki u naszych zachodnich sąsiadów i pewnie będę chciał więcej!

Czytaj dalej

Rowerem po wyspie Wolin

W zeszłym roku zwiedzałem na rowerze tereny w pobliżu Kołobrzegu (opis tu i tu), wybrałem się również na Ruchome Wydmy. W tym roku za cel obrałem sobie rowerowe wyspy Wolin, Karsibór i Uznam, a także pełne ciekawych szlaków rowerowych tereny niedaleko Szczecina. W tym wpisie przedstawię wycieczki rowerowe po Wolinie i Karsiborze.

Czytaj dalej

Beskidzkiego epilogu część druga – Koskowa Góra – Beskidy w pełnej krasie

Druga, ostatnia część beskidzkiego epilogu bardzo udanej majówki. Relację z wejścia na Babicę możecie przeczytać tutaj. Celem na kolejny dzień była Koskowa Góra – najwyższy szczyt masywu wznoszącego się ponad pięknym Makowem Podhalańskim.

Czytaj dalej

Page 1 of 12